Ślina

Ślina – moja najbliższa trucizna
Koszmar, który nie daje mi spokoju
Jeden z fundamentów tych wierszy

Spokój i ciągłość myśli
zakłócane jazgotem szalonego boga
Nie ma stołu, pod którym mógłbym się schować

Zimno – esencja cierpienia
zakrada się pod ubranie
– żywe pragnie ciepła

Powstają kolejne domy
słowa, ludzie

Odwołano koniec świata
może tego lata
uda nam się w końcu wybrać
na Golgotę